.

Czerwiec... Królestwo białych nocy i Obłoków Srebrzystych (NLC). O te drugie trudno w czasie maksimum aktywności słonecznej, ale nawet w takich warunkach potrafią się ukazać. Z kolei bez problemu ukazują się nam liczne satelity. Wyglądają jak gwiazdy, bezgłośnie i majestatycznie sunące po sklepieniu niebieskim. Najjaśniejszym tego typu obiektem jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS). Na jej pokład właśnie w czerwcu br. poleci dr Sławosz Uznański-Wiśniewski, którego kosmicznym leczo i pierogami częstować będziemy na tegorocznym ASTROFESTIWALU w Grudziądzu 14 czerwca (Marina, start o 15:00). Zapraszamy na imprezę pod patronatem "Uranii" i pod niebo gwiaździste!
Dlaczego właśnie czas przesilenia letniego szczególnie sprzyja widoczności sztucznych satelitów Ziemi nad Polską? Zawdzięczamy to promieniom Słońca, płytko zanurzonego pod horyzontem w czerwcowe noce. Wprawdzie dla nas Słońce zachodzi, lecz nie dla astronautów na pokładzie ISS krążącej po orbicie ok. 400 km nad nami. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna to obiekt wielkości dużego stadionu, wyposażony w liczne elementy świetnie odbijające światło słoneczne. Jego część skierowana jest do naszych oczu, dzięki czemu na nocnym niebie oglądamy sunący punkt, blaskiem dorównujący Wenus. Mechanizm zjawiska tłumaczy w czerwcowym odcinku naszego filmowego kalendarza Jerzy Rafalski z Planetarium Toruń.
Tegoroczna majówka na niebie gwiaździstym zapowiada się najciekawiej od lat. A wszystko dzięki Księżycowi, Marsowi, Żłóbkowi i Weście. Najjaśniejsza planetoida na ziemskim firmamencie staje się widoczna gołym okiem! Srebrny Glob spotyka się z Czerwoną Planetą. Ta zaś zagląda do gwiezdnego Żłóbka. A to dopiero początek "dziania się" na majowym niebie A.D. 2025. Sensacją może być bowiem T Coronae Borealis. Jest to gwiazda niewidoczna gołym okiem, która rozbłyskuje raz na 80 lat, a stać się to może nawet i dziś! Rzecz rozegra się w konstelacji Korony Północnej, która jest ozdobą majowego nieboskłonu, więc patrzmy. Szczegółowy poradnik podaje nasz filmowy kalendarz astronomiczny. Zapraszamy!
01 maja odnajdziemy Westę (5.4ᵐ) w opozycji na tle gwiazdozbioru Wagi, widocznego późnym wieczorem nad pd-wsch. horyzontem. Nieuzbrojonym gołym okiem dostrzeżemy Westę tylko z ciemnego miejsca i na krystalicznie czystym nieboskłonie, więc lepiej posłużyć się lornetką. Identyfikację ułatwia fakt, że świeci ona w obszarze niezbyt obfitującym w gwiazdy. Sama przypomina niepozorną gwiazdkę właśnie, ale świadomość, że patrzymy na planetoidę dostarcza ogromnej satysfakcji miłośnikom - tak obserwatorom, jak i astrofotografom. Wystarczy nawet kilkunastosekundowe naświetlanie szerokiego kadru z aparatu unieruchomionego na statywie, aby Westa utrwaliła się w postaci całkiem wyraźnego punktu. Użycie dłuższych ogniskowych z prowadzeniem za ruchem sfery niebieskiej jeszcze bardziej uwypukli obraz planetoidy, a sekwencja sesji z kilku wieczorów ukaże nam ruch obiektu wśród gwiazd. Warto pośpieszyć się z polowaniem, bowiem po majówce blask Księżyca staje się zbyt mocny. Bezksiężycowe wieczory wrócą w drugiej połowie maja, a Westa wkroczy do gwiazdozbioru Panny, będąc jeszcze w zasięgu nieuzbrojonego oka. Pamiętajmy jednak, że pod koniec maja na startują "białe noce".
Czytaj więcej: Niebo w maju 2025 - czekając na T Coronae Borealis
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej o ciasteczkach, ich wykorzystaniu oraz jak je usunąć wejdź na nasza stronę: polityka prywatnosci. | |
| Akceptuje ciasteczka z tej strony. Zgoda | |